AMD prezentuje nową generację procesorów Ryzen 5000 – czy jest na co czekać?

Choć od niemal dekady AMD przegrywa technologiczny wyścig ze swoimi największymi konkurentami, Intelem i Nvidią, amerykański gigant branży elektronicznej nie składa broni i zapowiada powrót na salony. Elementem agresywnych prób odzyskania swojej pozycji jest nowa generalna procesorów Ryzen 5000, której zapowiedziami AMD od jakiegoś czasu kusiło graczy ostrzących sobie zęby na wymianę CPU. 8 października dyrektor generalna koncernu, Lisa Su, wystąpiła na konferencji prasowej, podczas której zaprezentowała możliwości nowych Ryzenów, a także przedstawiła konkretne modele mające wejść do sprzedaży już w pierwszej połowie listopada. Czy AMD stworzyło godną konkurencję do dziesiątej generacji procesorów Intela?

Rewolucja, nie ewolucja

Generacja Ryzen 5000 została stworzona na nowej mikroarchitekturze Zen 3, która pod względem technologicznym zupełnie zupełnie nowe rozwiązanie, znacząco różniące się od poprzedniczki. O ile Zen 2 rozbudowywała oryginalną architekturę Zen i zdaniem marketingowców AMD stanowiła ewolucję, o tyle przy tworzeniu Zen 3 firma mówi już o prawdziwej rewolucji, w ramach której całkowicie zmieniono budowę procesora. Efekty tego działania są zaiste imponujące – podczas wspomnianej konferencji prasowej Su zapowiedziała aż cztery nadchodzące modele procesorów: AMD Ryzen 5 5600X, AMD Ryzen 7 5800X, AMD Ryzen 9 5900X oraz AMD Ryzen 9 5950X, a także zaprezentowała ich techniczne możliwości. Zajmijmy się po kolei każdym z modeli, bo zdecydowanie jest o czym pisać!

AMD Ryzen 5 5600X

Najtańszy z zaprezentowanych modeli, AMD Ryzen 5 5600X, wyposażony jest w sześć dwuwątkowych rdzeni o taktowaniu z częstotliwością 3,8 GHz. Tak jak każdy z procesorów nowej generacji sprzęt ten wyposażono w specjalny tryb boost pozwalający na zwiększenie taktowania nawet do 4,6 GHz. Współczynnik TDP wynosi nietypowe 65W, a procesor wyposażono w standardową wersję chłodzenia. Bazowa cena AMD Ryzen 5 5600X w Ameryce ma wynieść 300 dolarów, dzięki czemu polska cena wyniesie ok. 1200-1300 zł.

AMD Ryzen 7 5800X

AMD Ryzen 7 5800X został wyposażony w osiem dwuwątkowych rdzeni o taktowaniu z częstotliwością 3,8 GHz (z możliwością zwiększenia do 4,7 GHz). W cenie 450 dolarów użytkownicy otrzymają aż 32 MB pamięci L3 oraz typowy dla generacji współczynnik TDP 105W, a także standardowe, firmowe chłodzenie.

AMD Ryzen 9 5900X

AMD Ryzen 9 5900X został przygotowany z myślą o topowych zestawach komputerowych – procesor ten jest bezpośrednią konkurencją dla niezwykle popularnego Intel Core i9-10900k. Sprzęt AMD jest nieznacznie droższy od swojej konkurencji (550 wobec 520 dolarów), ale charakteryzuje się atrakcyjnymi parametrami technicznymi, spośród których wyróżnia się aż 12 dwuwątkowych rdzeni – a więc więc niż w przypadku Intel Core i9-10900k posiadającego 10 rdzeni – o podstawowej częstotliwości taktowania 3,7 GHz z możliwością zwiększenia jej aż do 4,8 GHz, a także TDP 105W oraz standardowe chłodzenie. Zdaniem marketingowców AMD Ryzen 9 5900X jest najoptymalniejszym rozwiązaniem dla graczy. Projektantom firmy zależało przede wszystkim na utrzymaniu wysokiej częstotliwości taktowania procesora, która pozwala na znaczące zwiększenie wydajności sprzętu podczas rozgrywki w najbardziej wymagające tytuły.

AMD Ryzen 9 5950X

Najdroższy z zaprezentowanych modeli, AMD Ryzen 9 5950X, to prawdziwa bestia zawierająca aż 16 dwuwątkowych rdzeni o bazowej częstotliwości taktowania 3,4 GHz. Niech nie zwiedzie was ta niższa od poprzednika liczba – w trybie boost można zwiększyć częstotliwość taktowania aż do 4,9 GHz! Po podkręceniu procesor powinien jeszcze przez długie lata bez większych problemów odpalać nowe gry na najwyższych ustawieniach graficznych. „Niebieskim” odpowiednikiem AMD Ryzen 9 5950X jest Intel Core i9-10980XE. Może on co prawda pochwalić się dwoma rdzeniami więcej, ale mniejsze taktowanie bazowe (3 GHz) oraz niższe możliwości overclockingu (maksymalnie 4,6 GHz) sprawiają, że AMD znacząco wygrywa z Intelem na polu technologicznym. Oba podzespoły mają kosztować dokładnie tyle samo – 800 dolarów.

Co jeszcze wiemy na temat Zen 3?

Podczas konferencji dyrektor generalna AMD przedstawiła pozostałe parametry techniczne generacji Zen 3. Dzięki całkowitemu przebudowaniu architektury zapowiedziane procesory zyskały wzrost wydajności obliczeniowej aż o 19 procent na jeden takt zegara, co nie tylko stanowi dobry zwiastun najbliższej dekady rozwoju rynku podzespołów komputerowych, ale też pokazuje, że AMD wreszcie udało się przebić Intela pod względem wydajności pojedynczego rdzenia. Co istotne, inżynierowie firmy znacząco dopracowali efektywność energetyczną podzespołów (wzrost aż o 24%, co powinno odbić się na niższych rachunkach za prąd). Nie zmieniono przy tym wymagań dotyczących płyt głównych, dzięki czemu właściciele motherboardów w standardzie B450 i wyższym już teraz mogą zacząć oszczędzać pieniądze na zakup nowego procesora.

Postęp technologiczny osiągnięty przez AMD podczas prac nad Zen 3 cieszy, a nowa generacja czerwonych procesorów przebija niebieską konkurencję niemal we wszystkim – za wyjątkiem ceny. O ile ta ostatnia wiąże się tym razem ze znacznie lepszymi parametrami sprzętu, to po raz pierwszy od niemal dekady procesory AMD są droższe od konkurencji z Intela. Miejmy nadzieję, że amerykański gigant nie zapomni o ekonomicznym aspekcie konkurencji, a cena wyjściowa procesorów Zen 3 nie urośnie przed ich wypuszczeniem na rynek, które zostało zapowiedziane na 5 listopada 2020 roku. Jeżeli ceny się nie zmienią, gracze już teraz mogą odliczyć wymaganą sumę z najbliższej wypłaty i przyszykować się na upgrade swojego sprzętu. W przypadku zamówień przedpremierowych istnieje duża szansa na to, że uda się zdążyć z wymianą procesora jeszcze przed oficjalną premierą Cyberpunka 2077!

Ostatnia aktualizacja 9 października 2020 przez Dominik Fajferek

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dane przetwarzane są zgodnie z naszą polityką prywatności.
Przewiń do góry