Chromebook – czyli dobry i tani laptop

Chromebook Czyli Dobry I Tani Laptop

Chromebooki to bardzo ciekawe urządzenia. Patrząc na podzespoły, powinny działać jak najtańszy szrot z marketów, jednak tak nie jest! Poszukując taniej maszyny do pisania i prostego kodzenia, (której nie będzie mi szkoda) stwierdziłem, że wypróbuje Chromebooka. Wybór padł na Lenovo Thinkpad 11e Chromebook.

ChromeOS to tylko przeglądarka?

Początkowo tak było, sytuacja jednak zmieniła się wraz z rozwojem oraz dużymi zmianami w systemie. Warto tutaj wspomnieć o tym, że ChromeOS ma budowę modularną. Główny system to przeglądarka z aplikacjami typu PWA (czyli stronami internetowymi z danymi przechowywanymi lokalnie do użytku offline). Wraz z aktualizacjami dodano dwie “maszyny wirtualne”, dzięki czemu zwiększono bezpieczeństwo, a także w łatwy sposób możemy dokonać reinstalacji poszczególnych komponentów. Pierwszym z nich jest Android, który działa zaskakująco dobrze. Co prawda jest niewiele aplikacji, które można wygodnie obsługiwać za pomocą klawiatury i touchpada, ale na pewno znajdziemy coś dla siebie. Drugim komponentem jest maszyna wirtualna Linuxa. Uruchamiana jest w piaskownicy, która nie ma dostępu do naszych plików. Ponadto system jest bardzo mocno izolowany, więc nie możemy na nim zrobić niektórych operacji (jak np skanowania sieci za pomocą nmap ponieważ stoi on za NAT-em).

Jak wygląda codzienne użytkowanie?

Wpierw opisze trochę jak wygląda sam interfejs. ChromeOS swoim wyglądem przypomina dosyć mocno mieszankę MacOS I Deepin OS (ze względu na styl docka oraz launchera) oraz Androida (poprzez wszelkie inne możliwe elementy systemu np panel z przełącznikami funkcji I panelem powiadomień). Klawiatura ma trochę inny układ niż standarowe urządzenia. Zamiast klawiszy f mamy specjalne przyciski do kontroli systemu, posiadamy dedykowany przycisk asystenta ( w zaleznosci od modelu). Nie mamy przycisku Windows/Super oraz CapsLock został on zastąpiony przyciskiem szybkiego wyszukiwania. Gesty na touchpadzie są na prawdę dobrze dopracowane, szybkie przełączanie się między aplikacjami działa w taki sposób że przechodząc z Windowsa czy też Maca odnajdziemy się bez problemu. Ponadto niektórych gestów brakuje mi gdy przechodzę na swoj laptop z windowsem (np szybkie przełączanie kart w przeglądarce za pomocą trzech palców). Wszystkie aplikacje potrzebne na codzień są dostępne praktycznie od zaraz.

Chromebook bez internetu

Wydawać by się mogło, że Chromebooki bez dostępu do internetu są bezużyteczne. Prawda jest zupełnie inna. W moim przypadku Chromebooka wykorzystuję jako wielozadaniowe narzędzie na uczelnię. Pisze notatki używając Worda (tak wiem ze Google Docs są za darmo, ale posiadam abonament Office 365 więc czemu by nie korzystać). Ponadto na zajęciach wykorzystuje susbsystem Linuxa do uruchamiania różnych ide (środowisk programistycznych). Może nie jest on demonem prędkości ze względu na zastosowaną pamieć eMMC, jednak do prostych aplikacji w Javie czy C++ jest wystarczająco szybki oraz daje mi wygodę, że zawsze ze sobą mam swoje prace. Poza nauką i oglądaniem filmów Chromebooka o dziwo można równie dobrze wykorzystywać do innych zastosowań. Należą do nich np. zarządzania własnymi serwerami VPS. Chrome posiada wbudowany klient SSH I SFTP. W bardzo wygodny sposób możemy się łączyć I zarządzać naszymi usługami. Ponadto ze sklepu możemy doinstalować klienta VNC.

Wygoda i bezpieczeństwo.

Dla graczy również się coś znajdzie ze względu na Androida, co prawda nie każdy Chromebook dobrze sobie poradzi z nowymi grami Androidowymi, jednak proste emulatory (np. Retroarch czy myBoy Advanced) czy też mało wymagające gry (takie jak This War of Mine czy Stardew Valley) nie powinny sprawić temu urządzeniu żadnych problemów. Ponadto dzięki usługom takim jak Stadia, GeForce Now czy Xcloud oraz zastosowaniu diabelsko szybkich wbudowanych kart Wi-Fi (uzyskanie pobierania o prędkości 520 Mbit w tak starym urządzeniu było dla mnie szokiem) pozwolą nam na komfortowe granie w najnowsze tytuły z PC bez większych problemów. Poza tym integracja z usługami Google, choć może się niektórym tutaj nie podobać, daje bardzo dużą wygodę. W przypadku zmiany Chromebooka lub jego resetu po zalogowaniu się automatycznie wszystkie nasze aplikacje są synchronizowane. Ponadto mamy tutaj dostęp do Smartlock oraz Instant tethering. Pierwsza pozwala nam odblokowywać komputer bez wpisywania hasła jeśli w zasiegu bluetooth znajduje sie nasz smartfon z odblokowanym ekranem, druga automatycznie uruchamia hotspot w naszym telefonie bez potrzeby wyciągania go z kieszeni. Nie byłbym sobą gdybym nie napisał o hackowaniu takiego urządzenia. Chromebooki są jedyni z najbezpieczniejszych laptopów na rynku (nie mylcie to z prywatnością). Stosują wiele mechanizmów dzięki którym dane przechowywane wewnątrz naszego urządzenia są diabelnie trudne do odzyskania (stosowanie szyfrowania, tpm, analiza firmware przy każdym uruchomieniu etc).

A gdyby tak inaczej podejść do Chromebooka?

Jeśli nie pasuje nam Chrome OS lub lubimy poeksperymentować mamy tutaj dwie drogi.
Pierwsza z nich jest dev mode. Dzięki niemu możliwe są znaczące modyfikacje w system które wcześniej nie były możliwe do uzyskania. W ten sposób możemy zainstalować system używając chroot (o nazwie crouton). Dzięki temu obok naszego Chrome OS możemy równolegle mieć uruchomionego Debiana z XFCE4 I przełączać sie miedzy systemami w locie używając skrótu klawiszowego. Jednak ta metoda wciąż wymaga posiadania Chrome OS w pamięci urządzenia. Inaczej sprawa wygląda w przypadku głębszej modyfikacji. BIOS/UEFI Chromebooków jest zabezpieczone przez specjalną śrubkę. Odkręcając ją mamy pełen dostęp do urządzenia. Dzięki temu możemy wgrać Coreboota. Modyfikacja ta pozwoli nam na całkowite wycięcie z pamięci Chrome OS I pozwoli nam na instalację Linuxa, Windowsa czy też MacOSX w przypadku niektórych modeli (choć tego drugiego stanowczo odradzam instalować ze względu na jego zapotrzebowanie na zasoby). Instrukcje jak to zrobić I czy nasze urządzenie jest wpierane znajdziecie tutaj.

Czy jestem zadowolony z używania Chromebooka?

Powiem szczerze tak! Nie miałem jakiś dużych wymagań co do tego urządzenia. Zaskoczyło mnie jednak tym jak o dziwo dobrze to działa (może poza stuacją kiedy Eclipse – IDE Javy zaczęło mulic, ale dało się to w prosty sposób naprawić wyłączając akceleracje graficzną Linuxowej VM). Dosyć mocno polubiłem to urządzenie. Chromebook uświadomił mi że bardzo dużo obecnie wykonuje w przeglądarce oraz jak wiele aplikacji działa multiplatformowo. Jestem w stanie powiedzieć że na wyjazdy chętniej zabiorę swojego Chromebooka. Zrobię to ze względu na jego wymiary i lekkość oraz to że nie jest mi go szkoda niż swój ciężki I trochę toporny laptop (którego wydajność jest o wiele większa ale coś za coś). Jeśli mamy małe wymagania, wiemy że to co potrzebujemy znajduje się w Chrome Webstore lub Google Play warto spróbować kupić taniego Chromebooka niż kupić coś o podobnych parametrach na Windows (I widzieć niemiłosierną “optymalizacje” tego systemu dla słabszego hardware). Innym kryterium zakupu jest podarowanie takiego urządzenia osobie która jest łatwo poddatna na zawirusowanie swojego komputera. Poprzez swoją specyfikację w ChromeOS nie da się praktycznie tego dokonać. Moim zdaniem warto spróbować tym bardziej że ceny tych urządzeń nie są zaporowe.

Ostatnia aktualizacja 2 listopada 2020 przez Dominik Fajferek

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dane przetwarzane są zgodnie z naszą polityką prywatności.
Przewiń do góry