Google Stadia vs GeForce Now vs Xbox Game Pass – które granie w chmurze najlepsze?

google stadia vs geforce now vs xbox gamepass ktore granie w chmurze najlepsze


Wraz z wejsciem Stadii do Polski, otrzymaliśmy dostęp do wszystkich największych i popularnych platform streamingowych. Każda z nich charakteryzuje się innymi cechami i postaram się je wam przybliżyć. Jeśli masz słaby komputer ale szybkie łącze internetowe, a chcesz grać we wszystkie nowe gry w odpowienim klatkarzu oraz odpowiednich detalach – streaming jest idealnym wyjściem dla Ciebie (jeśli cię nie stać na upgrade PC).

Czym różnią się platformy streamingujące?

Każda z usług streamingowych ma inną filozofie i w inny sposób realizuje oprogramowanie oraz opłaty.

Google Stadia

  • Darmowa usługa z opcjonalnym abonamentem;
  • Traktuje siebie samą jako oddzielną platformę (niczym konsolę), więc nie możesz grać w gry z innych platform i nie masz synchronizacji zapisów. Oczywiście o ile tytuł sam z siebie nie wspiera zapisów miedzy platformowych (cross save);
  • Ceny gier są równe cenom gier z innych platform;
  • Obecnie w Polsce jakość obrazu zostawia dużo do życzenia (bardzo duże artefakty kompresji);
  • Działa zarówno na PC, Smartfonie (tylko z Android) oraz Chromecastach;
  • Dostępny jest abonament dający gry co miesiąc (pakiet PRO) oraz odblokowujący 4K. Gry PRO przypisane do konta nie są możliwe do ogrania jeśli skończymy subskrypcję abonamentu.

NVIDIA GeForce NOW

  • Darmowa usługa z opcjonalnym abonamentem;
  • Działa niczym wirtualny komputer, możemy ogrywać tylko te gry, które posiadamy na platformach Steam, Ubisoft Connect (dawne uplay) oraz Epic Games Store. Wszystkie gry które wspierają takową funkcje mają w pełni działający zapis w chmurze (cloud save);
  • Nie mamy dedykowanego sklepu do kupowania gier. Do zakupu mamy pakiet odblokowujący nam raytracing oraz wydłużający czas rozgrywki;
  • Darmowi użytkownicy mają limitowany czas rozgrywki do 1h oraz do około 4h przy pakiecie premium;
  • Usługa działa zarówno na smartfonach, jak i komputerach.

Xbox Game Pass (xCloud)

  • Usługa dostępna z abonamentem Game Pass Ultimate;
  • Możemy ogrywać tylko gry udostępnione w ramach abonamentu Game Pass. Zaletą jest synchronizacja z usługami Microsoft. Jeśli posiadamy gry z MS Store lub Xboxa, wszystkie zapisy oraz osiągnięcia synchronizują się niezależnie;
  • Usługa działa tylko na smartfonach.

Która usługa grania w chmurze działa najlepiej?

Przy moich dwóch dostawcach internetu Vectra oraz UPC w chwili pisania artykułu (grudzień 2020) najlepiej działa GeForce NOW. Przy Stadii non stop dostaje komunikaty, że znaleziono problemy z połączeniem na PC. Na GeForce NOW mogę grać bez większych problemów. Game Pass działa różnie, choć największą bolączką według mnie jest zablokowanie rozdzielczości do 720p. Wszystkie usługi oferują szeroki wachlarz gier i największymi różnicami są detale i rozdzielczości.

W Stadii mamy sztywne ustawienia niczym na konsoli. W GeForce NOW gry działają zwykle na bardzo wysokich/ultra (plus raytracing z abonamentem). W Game Pass gry streamowane są z pseudo Xboxów więc należy oczekiwać podobnej jakości obrazu. W obrazie generowanym przez GeForce NOW nie widać mocno artefaktów kompresji, choć dużo zależy tutaj od samej gry, naszych ustawień oraz łącza.

W przypadku Stadii sytuacja jest bardzo nie równa raz obraz spada jakościowo bardzo często i bardzo mocno, a czasem działa znośnie generując całkiem dobry obraz. Warto wspomnieć, że na Stadii w niektórych tytułach można odczuć znacząco zmniejszony input lag. Co dziwne i niespotykane w innych platformach na Stadii wideo przerywa i przeskakuje do innej klatki lub widzimy mocne artefakty kompresji powodując obraz przypominający widok z obiektywu ubrudzonego oleistą substancją.

Game Passa mocno ratuje to, że możemy używać go tylko na naszych telefonach, jednak i tutaj pojawiają się artefakty kompresji (chociaż mniej niż na Stadii) oraz obraz jest płynny i nie ma przeskoków.

Wstawię tylko zrzuty ekranu ponieważ podczas nagrywania Stadia zachowywała się bardzo dziwnie, dźwięk przerywał i input lag wzrastał (problemy znikały po wyłączeniu nagrywania). Poniższe screeny pochodzą z mojego PC oraz Mi8.

Jaki jest input lag na platformach streamingujących gry?

Równie ważne co doświadczenia wizualne jest input lag. To wartość określająca reakcje komputera po naszej reakcji lub prościej wykonanie danej akcji po przyciśnięciu przycisku.

W przypadku GeForce NOW dużo zależy od serwera, z którym się połączymy. W moim przypadku najlepsze efekty były w EU central3, wtedy input lag był znośny. Niestety do FPS się to nie nadaje, tylko do gier bardziej eksploracyjncych typu AC odyssey.

W przypadku Stadii dużo zależało od gry, w którą grałem. W SuperHot dało się grać, Borderlands na telefonie były mocno grywalne i input lag nie był aż tak odczuwalny. Natomiast w demo Fenyx Iimmortal Rising czułem dosyć mocno czas oczekiwania między tym, co robię, a co widzę. Muszę przyznać, że input lag był najmniejszy w przypadku Stadii, jeśli trafiliśmy na grę, która nie ma problemów technicznych.

W przypadku Gamepass było w porządku, input lag był odczuwalny. Pozwalał na gameplay w przyzwoity sposób, choć gier FPS nie polecam ogrywać.

Jakie są moje ogólne odczucia odnośnie grania w chmurze?

Według mnie każda z usług skierowana jest do różnych grup odbiorców.

NVIDIA GeForce NOW

GFN jest skierowany dla ludzi z dużą biblioteką gier na różnych platformach i najbardziej pro konsumencką. Przykładowo samemu używałem GFN w trakcie studiów stacjonarnych w momencie powrotu do domu. Komputer w domu jest niezbyt wydajny, laptop również, a dzięki GFN mogłem grać w swoje tytuły bezproblemowo. Największą wadą tej usługi co najśmieszniejsze nie jest powiązanie z samą nvidią. Problemem są wydawcy gier usuwający gry z GFN, ponieważ wymagają dodatkowych opłat od nvidii od streamowania gier, które użytkownicy już raz zakupili. Patrząc tutaj widzimy po prostu chęć sprzedaży produktu po raz drugi (przykładowo wypuszczając ten sam tytuł na Stadii). Taka sytuacja spotkała mnie przy Mortal Kombat 11. Gra zniknęła z GFN i została tylko na Stadii. Mniejszym problemem jest to, że czasami mając darmowe konto, w godzinach szczytu musimy czekać w kolejce, aż będziemy mogli rozpocząć grę.  

Xbox Game Pass

xCloud jest idealnym dodatkiem do usługi Game Pass. Jeśli posiadamy Xboxa oraz PC z Windowsem 10 możemy ogrywać te same tytułu na naszych telefonach. Według mnie Game Pass jest również pro-konsumencką usługą ponieważ jest on dodatkiem, za który nie płacimy dodatkowo do znanego i lubianego już abonamentu. Game Pass jest skierowany głównie do osób, które w trakcie podróży chcą ograć swoje ulubione gry ze stajni Microsoft. Wystarczy wyciągnąć telefon, uruchomić grę i już mamy zsynchronizowane nasze wszystkie dane bez żadnego dodatkowego czekania. Mobilny Game Pass jest to bardzo przyjemny dodatek jeśli płacimy Microsoftowi za ich abonament. 

Google Stadia

O tej usłudze jest mi najciężej cokolwiek napisać, jeśli chodzi o potencjalny target. Stadia jest usługą, która chce być niezależną platformą. Wszystkie gry oraz nasze zapisy zostają na Stadii, nie możemy ich eksportować w przypadku chęci gry lokalnie na swoim komputerze.

Ceny gier na Stadii również nie przekonują do wyboru danej platformy. Co prawda w przeciwieństwie do GFN nie jesteśmy limitowani czasowo pod względem długości rozgrywki (nawet będąc “darmowym użytkownikiem” stadii). Czasem taniej wyjdzie nas zakup gry na steam i wykupienie abonamentu od Nvidii, co da nam dodatkową zaletę w postaci możliwości instalacji tytułu lokalnie. Dodatkowo abonament Stadii jak na razie jest dosyć specyficzną ofertą. Stadia w wersji PRO daje nam “darmowe gry” na zasadzie podobnej do PS Plus oraz możliwość streamowania gier w 4K i HDR.

Warto wspomnieć tutaj o 2 rzeczach. Pierwszą z nich jest to, że w przypadku Stadii nie mamy kontroli nad grami. W przypadku jakiegoś sporu między wydawcą a Google nasze gry mogą zniknąć i przez całkowitą cyfrowość nie będziemy mogli jej już nigdy uruchomić. Jest to dosyć pesymistyczna wizja dla tytułów ekskluzywnych (których na szczęście nie ma). W przypadku GeForce NOW lub Game Pass, gry które zniknie z usługi, będziemy mogli ograć w dowolnym momencie na naszym stacjonarnym urządzeniu lokalnie. Drugą sprawą jest podejście Google do usług, dosyć często porzucają oni projekty (przykładowo Google Play Music).

Jedyny target Stadii jaki widzę obecnie to osoby, które są wielkimi fanami Google i które nigdy nie mają zamiaru kupić żadnego urządzenia na którym będziemy mogli uruchomić gry. Największą zaletą Stadii miało być wsparcie asystenta Google, który miałby nam pomagać przy grach – na chwilę pisania tego wpisu nie działa.

Czy warto grać w chmurze?

Każda z usług oferuje różną bibliotekę gier oraz skierowana jest do różnych odbiorców (no może poza Stadią). Wybierając usługę, na pewno będziemy kierować się całą dodatkową otoczką (ekosystem Microsoftu lub własną wielką biblioteką gier). Dla zatwardziałego fana grania na PC polecam GeForce NOW, dla osób siedzących w ekosystemie Microsoftu potrzebującym grania mobilnego, jestem w stanie polecić GamePass. Stadie polecam osobom, które wierzą w wizję Google i mają bardzo pojemny portfel.

Opisywane platformy: Google Stadia, NVIDIA GeForce NOW, Xbox Game Pass,

Total
0
Udost.
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Poprzedni artykuł
poco f2 pro – recenzja test i opinia bo poco tak przeplacac 1

POCO F2 Pro – recenzja, test i opinia. Bo POCO tak przepłacać?

Następny artykuł
edimax bt 8500 adapter bluetooth 50 nano recenzja test i opinia czy to czas na upgrade bluetooth

Edimax BT-8500 adapter Bluetooth 5.0 nano – recenzja, test i opinia. Czy to czas na upgrade Bluetooth?

Powiązane artykuły